Zakupiłam Health Boxa z myślą, że to będzie coś idealnego dla mnie. Długo zwlekałam z decyzją, aż w końcu stwierdziła, raz kozie śmierć. Zawsze podobały mi się rzeczy pokazywana przez inne osoby, więc od razu wzięłam w ciemno subskrypcję na dwa miesiące i właśnie dostałam swoje pierwsze pudełko. Podekscytowana szybko, gdy tylko kurier przyjechał, otworzyłam opakowanie. Zaznaczę, ze chciałam dostać opcję wegańską. Ale co znalazłam w swoim Health Boxie? Ano dużo dobroci. Z racji tego, że w tym miesiącu była to edycja czekoladowa(czyli coś dla mnie), mamy tutaj dużo słodkości.