Nie wiem jak Wy, ale ja bardzo lubię czytać o nowościach, jakie znalazły się w kosmetyczce u moich ulubionych blogerów i vlogerów. Zawsze coś tam u da mi się podpatrzeć i czasami znaleźć niesamowite perełki. Skoro ja lubię taką tematykę to może Wy także?
Zacznijmy może od pielęgnacji, bo kupiłam jej najwięcej. Skończyło się już moje ukochane serum z Resibo, które było w moich ulubieńcach (klik) i postanowiłam, że chcę czegoś nowego. Od dawna przyglądałam się marce Iossi i wpadła mi w oczy buteleczka z serum dla cery z problemami i trądzikowej. Pomyślałam, że to coś idealnego dla mnie bo skład jest niesamowity:
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wegańskie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wegańskie. Pokaż wszystkie posty
27 lutego 2018
HAUL KOSMETYCZNY - ZAKUPY
Etykiety:
catrice,
cruelty free,
kosmetyki,
krem,
makeup,
makijaż,
nawilżenie,
pielęgnacja,
serum,
wegańskie
17 lipca 2017
MYDŁO DLA PRAWDZIWEGO NERDA
Kiedy zobaczyłam asortyment marki Soap Szop absolutnie przepadłam. Nie dość, że kosmetyki, to jeszcze związane z moim dzieciństwem nerda. Bardzo dużą inspiracją dla firmy jest uniwersum fantastyki (Wiedźmin, Władca Pierścieni) czyli to, na czym się praktycznie wychowałam. Mamy tutaj zapach krasnoludzki, Smauga oraz oczywiście gościa honorowego na moim blogu, Yennefer. W asortymencie odnajdziemy także między innymi takie ciekawe zapachy jak Sex & Splendor, Modżajto, czy nawet Rosomak.
8 lipca 2017
KREM ORIENTANA Z ASHWAGANDĄ
Przyznaję się bez bicia, że już dawno wykończyłam ten krem, ale dopiero teraz mam czas usiąść do jego recenzji. Wszystko mam na szczęście zapisane. Firma Orientana nie testuje swoich produktów na zwierzętach (dużo produktów ma certyfikat Vivy), składy są bardzo dobre, a cena nie jest wygórowana. Ten krem dostałam w subskrypcji Naturalnie z pudełka (już go nie kupuję), więc nie miałam wpływu, który produkt wybrać. Jednak miałam szczęście, gdyż ten spisał się na medal.
Etykiety:
cruelty free,
kosmetyki,
krem,
orientana,
pielęgnacja,
polska firma,
wegańskie
6 lipca 2017
KREM DO RĄK YOPE IMBIR I DRZEWO SANDAŁOWE.
CZY YOPE PROMUJE CYRK?
Hej, wracam do Was po dość długiej przerwie. Niestety mój dyplom całkowicie mnie pochłonął i nie miałam czasu na nic innego. Potem jeszcze doszła do tego przeprowadzka i był jeden wielki klops (mam nadzieję, że wybaczycie mi tę niewegańską wstawkę). Na szczęście już się obroniłam, przeprowadziłam i mogę spokojnie wrócić na bloga. Dzisiaj pomyślałam, że przyjdę do Was z recenzją jednego dość ciekawego produktu, ale i z moim pewnym przemyśleniem.
Etykiety:
cruelty free,
kosmetyki,
krem,
nawilżenie,
pielęgnacja,
polska firma,
wegańskie,
yope
21 maja 2017
JANE IREDALE WODA RÓŻANA SMELL THE ROSES
Ponad miesiąc temu firma Jane Iredale skontaktowała się ze mną i zaproponowała mi swoją nawilżającą wodę różaną Smell the Roses. Jako, że dużo słyszałam o ten marce oraz wiem, że nie testują na zwierzętach, postanowiłam zgodzić się na testy. Woda ma tonizować skórę, łagodzić stany zapalne i zmniejszac zaczerwienienia. Olejek i ekstrakty z róży mają wnikać do głębokich warstw skóry, odżywić, oczyścić, detoksykować i poprawić krążenie. Produkt ma również certyfikat ECOCERT. Bardzo zaciekawił mnie ten opis i chciałam jak najszybciej przetestować to na własnej skórze. Jak sprawdził się u mnie?
9 maja 2017
ULUBIEŃCY MIESIĄCA KWIECIEŃ 2017
6 maja 2017
PIERWSZY HEALTH BOX
19 kwietnia 2017
PALETKA DO BRWI CATRICE + MAKE ME BROW ESSENCE
d dwóch miesięcy testuję paletkę do brwi Catrice. Do tej pory wybierałam raczej kredki do brwi, ale że skończył mi się ostatni niewegański produkt, skusiłam się na zestaw tej firmy. W plastikowym opakowaniu znajdują się dwa cienie, mała pęsetka i malutki pędzelek ze spiralką. Przez ten cały czas nie używałam żadnego innego narzędzia i muszę przyznać, że ten dołączony nie jest za fajny. Chyba tylko lenistwo sprawiło, że nie kupiłam niczego innego. Jest on dla mnie za krótki a spiralka za maleńka. Na początku było mi trudno dobrze go chwycić. Teraz już się trochę przyzwyczaiłam, ale wezmę się w garść i pójdę do sklepu po coś innego. 16 kwietnia 2017
MOJA PIERWSZA WEGAŃSKA WIELKANOC
ługo zastanawiałam się co zrobić do jedzenia na święta. Mam mięsożerną rodzinę i chciałam im trochę zaimponować i pokazać, że wegańskie jedzenie też może być pyszne. Myślę, że wyszło super (skromność). Ciasto było tak dobre, że wszystkim się uszy trzęsły. Oczywiście rodzice musieli mieć białą i jajka. Tradycja, tradycja, tradycja. Ale i tak nie narzekam. Ważne, że zamiast dziesięciu kiełbas, były tylko trzy. Może kiedyś nie trzeba będzie robić dodatkowych potraw i liczba mięsa spadnie do zera. Czas pokaże. 12 kwietnia 2017
ZESTAW KOSMETYKÓW RESIBO
i zamówiłam cały zestaw. Kupiłam go razem z jakimś kodem rabatowym, więc był nieco tańszy. Zbliżały się święta, więc taki prezent ode mnie dla siebie w sam raz. Zestaw składał się z kremu pod oczy, serum wygładzającego i kremu odżywczego. Zapakowały był w piękną kartonową tubę z kokardą. Używam jej teraz do moich pędzli, ach ten recykling. Niedługo po tym kupiłam również ich słynny olejek do demakijażu ze szmatką muślinową.
Etykiety:
cruelty free,
demakijaż,
krem,
nawilżenie,
odżywienie,
pielęgnacja,
polska firma,
serum,
wegańskie
2 kwietnia 2017
MYDŁO WĘGIEL MINISTERSTWO DOBREGO MYDŁA
dy skończył mi się żel do mycia z Sylveco, zastanawiałam się, co mogę teraz kupić do oczyszczania twarzy. Miało być wegańsko, najlepiej tanio i oczyszczająco. Mój wybór padł na mydła z Ministerstwa Dobrego Mydła, które cieszą się już bardzo dobrą sławą. Na plus tego sklepu jest osobna zakładka z wegańskimi produktami. Nie trzeba czytać wszystkich składów lub szukać po necie wege list.
Subskrybuj:
Posty (Atom)




















